Pierwszy dzień wiosny (2014)

Tego roku zima sprawiła bardzo miłe zaskoczenie, szybko ustępując miejsca wiośnie. Oczywiście jestem z tego powodu jak najbardziej zadowolony. Ponad miesiąc śniegu i mrozu w zupełności wystarczy. Aby jakoś pozytywnie zaakcentować nadejście mojej ulubionej pory roku, wybrałem się na poranną herbatkę do lasu.

Pogoda trochę mało wiosenna. Jakoś ponuro, pochmurno… aura bardziej jesienna.

Jako miejsce przygotowania wcześniej wspomnianej herbatki, wybrałem ambonę myśliwską.

Z ambony rozpościerał się widok powoli budzącej się do życia przyrody.

Do przygotowania herbaty użyłem kuchenki gazowej. Zamiast cukru i cytryny użyłem gałązki z sosnowymi igłami, które zawierają więcej witaminy c niż cytryna. Dlatego nie należy ich za często używać aby nie obciążać nerek.

W trakcie drogi powrotnej poprawiła się pogoda. Teraz to już było widać, że przyszła wiosna.