Sok z drzewa

Wczoraj z ciekawości sprawdziłem czy już pora na zbiory soków z drzew. Okazało się, że jak na razie tylko klony puszczają soki.

Na sok z brzozy jeszcze trzeba poczekać pewnie 1-2 tygodnie. W tym sezonie mam zamiar pierwszy raz skosztować soków z takich drzew jak: grab, osika i wierzba.

Uzyskanie szklanki soku klonowego zajęło 2 godziny
Dodatkowo fragment ciekawego artykułu na temat soku brzozowego:
Dawno, dawno temu… w sumie wcale nie tak dawno, bo wystarczy się cofnąć o około 60 lat, choćby nawet do czasów powojennych, na przednówku brakowało owoców, warzyw, czyli mówiąc dokładniej witamin i minerałów. Te warzywa, które udało się przechować były mizernej jakości i nie mogły dostarczyć organizmowi, wycieńczonemu zimową pogodą, odpowiedniej porcji składników odżywczych. A do zbiorów było jeszcze bardzo, bardzo daleko.

 Szczególnie cierpiała ludność uboga, ale ta na wsiach wiedział jak sobie pomóc. Piła sok brzozowy, który ma wysoką zawartość witamin i składników mineralnych, w tym witaminy C, potasu, manganu, tiaminy i wapnia. Dzięki tym składnikom mógł wpływać na zmęczone zimą organizmy „ozdrowieńczo”, a poza tym leczył szkorbut. Działał ogólnie wzmacniająco, regulował przemianę materii i zapobiegał tworzeniu się kamieni moczowych. Podawano go też krowom, które wiosenną porą „wyschły” i dawały bardzo mało mleka.

Sezon trwa 2-3 tygodnie. W ciągu doby można zebrać z jednego dorosłego drzewa nawet kilkanaście litrów soku, ale warto zatrzymać się na 3-4 litrach. Aby drzewo przetrwało nie powinno się go mocniej i dłużej eksploatować. Po sezonie nacięcie należy zabezpieczyć przed dostępem szkodników i ułatwić brzozie zasklepienie otworu. Gdy sami pozyskujemy sok brzozowy, możemy go przez jakiś czas przechować. W lodowce przetrwa około 4-6 dni. A przechowywany w zamrażarkach będzie się nadawał do użytku przez pół roku. Dodatek witaminy C doskonale sok brzozowy konserwuje. Można też użyć cukru, alkoholu, lub poddać go pasteryzacji.

Najprostszy napój fermentowany można zrobić podgrzewając sok do temperatury 35 stopni, na litr dodając 15-20 g drożdży, kilka rodzynek i skórkę z cytryny do smaku. Uzyskaną miksturę należy zabutelkować i odstawić na 2 tygodnie. Po tym czasie otrzymuje się smaczny, orzeźwiający, musujący napój.

W kosmetologii sok brzozowy jest składnikiem szamponów, bo stymuluje porost włosów, czyni je lśniącymi i pomaga zlikwidować łupież. Dla wzmocnienia włosów mieszano go kiedyś ze spirytusem lub alkoholem domowej produkcji1:1 i wcierano w skórę głowy. Jego skondensowanej formy używa się jako dodatku do kremów, bo sok brzozowy działa wybielająco na skórę i wspomaga usuwanie piegów. Okłady z soku na oczy nawilżają powieki, pomagają w usuwaniu cieni i worków pod oczami. 20 minutowy relaks z takimi okładami zmniejszy zmęczenie narządu wzroku, szczególnie tym osobom, które kilka godzin spędziły przed monitorem komputera.

W medycynie ludowej sok z brzozy był też używany jak lekarstwo. Stosowano go podczas leczenia chorób płuc, przeziębień, kolek, kamicy nerkowej. Linneusz wierzył, że sok brzozowy jest doskonały na kaszel i jako środek przeczyszczający. Miał rację, bo jak wykazały współczesne badania, ksyloza znajdująca się w soku przyśpiesza przemieszczanie się tego co zjadamy przez przewód pokarmowy. Poza tym sok z brzozy aktywizuje układ odpornościowy i pomaga organizmowi w walce z zakażeniami. Pobudzając wydalanie potu i moczu pomaga usuwać z ciała szkodliwe produkty przemiany materii i toksyny. Badania naukowe prowadzone na Uniwersytecie w Lund wykazały, że składniki soku brzozowego mogą zapobiegać rozwojowi raka. Bogactwo łatwo przyswajalnych soli mineralnych pomaga w regulowaniu gospodarki wodno-elektrolitowej i kwasowo-zasadowej organizmu.

Link do artykułu: http://portalwiedzy.onet.pl/4868,25297,1639151,1,czasopisma.html

 

 

 

1 Comment Posted

Leave a Reply

Your email address will not be published.


*