Świąteczne szwendanie

Drugiego dnia świąt (26.12.2012r.) pogoda dopisała, termometr wskazywał +5c. Szkoda było ten dzień spędzić w domu. Chwila zastanowienia, gdzie by tym razem się udać. Postanowiłem przejść kilka kilometrów w dół rzeki Zielonki.

Wędrówkę rozpocząłem przy źródle tej rzeki. Źródło położone jest na terenach  pozostałych z parku pałacowego należącego do majątku hrabiego Jana Stadnickiego we wsi Radawiec Duży. Jest to urokliwe miejsce obfitujące w bardzo stare dęby, kasztanowce i świerki.

  

Po dotarciu na miejsce byłem zdziwiony, ponieważ poziom wody był bardzo niski. Ostatnim razem byłem tam wiosną i  woda dosięgała mi do kolan. Ze źródła można pić wodę bez zastanowienia, ponieważ jest bardzo czysta (gmina zlecała badania jakości wody). Przy źródle był starszy człowiek, który mówił, że zimą piję herbatę z tej wody i dzięki temu nie choruje. Dalej od źródła nie polecał picia wody ponieważ jest zanieczyszczona przez gospodarstwa.

 

 

Na drugi brzeg przeprawiłem się wykorzystując pochyłe drzewo. Sądząc po śladach, zające również tędy przechodzą na drugą stronę.

Im dalej w dół rzeki tym poziom wody był większy. W niektórych miejscach teren jest bagnisty.

 

Po znalezieniu dobrego miejsca, rozpaliłem ognisko. Przez sporą wilgoć ciężko było je rozpalić. Udało się dopiero za trzecim razem. Przy dwóch poprzednich próbach po rozpaleniu gasło. Musiałem zrobić podest ze świeżych gałęzi aby odizolować palenisko od mokrego podłoża. Nad ogniem umieściłem szaszłyk składający się z boczku i cebuli.

Podczas tego szwendania przebyłem jakieś 5 km. W drodze powrotnej napełniłem butelkę 5 litrową wodą ze źródła aby zabrać ją do domu. Wiosną wrócę w to miejsce na dłuższą wędrówkę.

2 Comments Posted

Comments are closed.